ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREPrawo
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


PATRON MERYTORYCZNY
Kancelaria prawnicza Wardyński i Wspólnicy

Prawo

SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Radni Rybnika o projekcie nowelizacji PGG: głęboka ingerencja w prawa samorządu i mieszkańców
26.09.2019r. 19:34

Radni Rybnika (Śląskie) w przyjętej w czwartek uchwale sprzeciwili się przygotowanemu przez grupę posłów PiS projektowi nowelizacji prawa geologicznego i górniczego. W uzasadnieniu uchwały napisano, że projektowana regulacja jest "głęboką ingerencją w prawa samorządu i mieszkańców".
"Tak głęboka ingerencja w prawa samorządu i mieszkańców, a także odebranie jednostkom samorządowym praw w zakresie dysponowania przestrzenią miejską, stanowi przyczynek dla niewłaściwego gospodarowania zasobami, a także przestrzenią należącą do Rybnika. Konsekwencją wprowadzenia w życie zapisów ustawy będzie możliwość uruchomienia zakładu górniczego wbrew woli zarówno mieszkańców jak i samorządu" - czytamy w uzasadnieniu uchwały, przyjętej w czwartek wieczorem większością 14 głosów, przy braku głosów przeciwnych. 11 radnych wstrzymało się od głosu.

Chodzi o przygotowany przez grupę posłów PiS projekt nowelizacji prawa geologicznego i górniczego (i innych przepisów), złożony w Sejmie 9 września. Zgodnie z tym projektem, który ma być procedowany 15 października, minister środowiska będzie mógł ustanowić strefę specjalnego przeznaczenia na terenach, gdzie znajdują się złoża węgla kamiennego i brunatnego, uznane przez rząd za strategiczne. Samorząd - choć nadal będzie wyrażał opinię w postępowaniu koncesyjnym i środowiskowym - nie będzie w stanie zablokować eksploatacji takich złóż.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu zaprotestowali w ostatnich dniach przedstawiciele części śląskich samorządów oraz politycy Koalicji Obywatelskiej. Krytyczne wobec projektu stanowisko przyjął też zarząd Związku Miast Polskich. Projektu bronił w ostatnich dniach wiceminister energii Adam Gawęda, odniósł się do niego również premier Mateusz Morawiecki, który w niedawnym wywiadzie dla Dziennika Zachodniego zapewnił, że - jak napisał Dziennik - "nie wyobraża sobie działania nieliczącego się z głosem mieszkańców i głosem śląskich samorządów".

"Chodzi o to, żeby państwo było traktowane poważnie i nie było blokowane. Ale nie wyobrażam sobie działania nieliczącego się z głosem mieszkańców i głosem śląskich samorządów" - powiedział premier, cytowany przez Dziennik Zachodni. Przypomniał, że specustawa niezbędna była także w innych obszarach, gdzie budowane są drogi albo koleje, by proces ten nie był przeciągany w czasie.

Z poselskim projektem nie zgadzają się rybniccy radni. "Działając w interesie mieszkańców Miasta Rybnika, podzielając ich obawy, w duchu solidarności Rada Miasta Rybnika stanowczo sprzeciwia się poselskiemu projektowi ustawy (...)" - głosi przyjęta w czwartek uchwała, której treść ma być przekazana m.in. prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu i Senatu, wybranym ministerstwom oraz parlamentarzystom.

W uzasadnieniu uchwały radni przypomnieli, że Rybnik jest już obarczony negatywnymi skutkami wydobycia węgla kamiennego. "Mieszkańcy Rybnika już w tej chwili muszą znosić uciążliwości wynikające z obecności i eksploatacji kilku złóż węgla kamiennego. Zgoda na eksploatację nowego terenu i budowa kolejnego zakładu górniczego w znacznym stopniu ograniczą tereny, które są wykorzystywane na szeroko pojętą rekreację i sport" - czytamy w uzasadnieniu. Radni przypominają w nim także o sprzeciwie samorządu wobec eksploatacji przez prywatnego inwestora złoża Paruszowiec.

"Podjęcie prac nad poselskim projektem ustawy (...) stanowi zagrożenie dla statusu i roli w procesach demokratycznych i decyzyjnych wobec samorządu i mieszkańców. Miasto Rybnik jest obarczone możliwością uruchomienia złoża węgla o nazwie Paruszowiec. Zarówno samorząd jak i mieszkańcy mają obecnie ograniczony wpływ na proces decyzyjny. Zmiana wspomnianej ustawy spowoduje pogłębienie tej sytuacji, a nawet odwróci role w procesie ubiegania się o koncesję na wydobycie węgla. Zmiana ta zdecydowanie umniejszy rolę mieszkańców, a władze jednostki samorządu będą musiały wykonywać postanowienia ministerstwa w sprawie utworzenia obszaru specjalnego przeznaczenia" - napisano w uzasadnieniu uchwały.
W maju br. rybniccy radni jednogłośnie przyjęli uchwałę, w której sprzeciwili się eksploatacji złoża Paruszowiec przez nową kopalnię. W czwartek, podczas trwającej ponad dwie godziny dyskusji, ci radni, którzy ostatecznie wstrzymali się od głosu ws. uchwały krytykującej projekt specustawy, podkreślali, że nowa regulacja nie będzie dotyczyć złoża Paruszowiec, którego eksploatacji się sprzeciwiają.

"Chciałabym uspokoić emocje i poprosić o skupienie się nad meritum (...). Najgorsze, co może się przytrafić mieszkańcom Rybnika, a zwłaszcza mieszkańcom dzielnicy Paruszowiec, to jest złe przedstawienie tego problemu, upolitycznienie tego problemu i straszenie - straszenie mieszkańców ewentualnym wydobyciem paruszowieckiego złoża (...). Odnosił się do tego w swoich komentarzach wiceminister Adam Gawęda, odnosił się w ostatnich dniach pan premier Mateusz Morawiecki - nie będzie to złoże wykorzystane, jeśli taka jest wola mieszkańców, i ta wola mieszkańców jest poparta wolą samorządu" - przekonywała podczas sesji posłanka Katarzyna Dutkiewicz (PiS).

"Nie bez przyczyny przytaczam słowa moich kolegów: wiceministra, pana premiera, którzy zadeklarowali, że taka wola (mieszkańców i samorządu - PAP) zawsze będzie szanowana. W związku z tym naprawdę nie widzę absolutnie żadnych podstaw, żeby dalej mieszkańców wydobyciem złoża paruszowieckiego straszyć" - dodała posłanka, prosząc o spokojną refleksję nad tym tematem.

Wcześniej wiceminister energii Adam Gawęda zapewniał, że regulacja nie będzie dotyczyć niewielkich, lokalnych złóż, takich jak rybnicki Paruszowiec, a jedynie złóż uznanych przez rząd za strategiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa surowcowo-energetycznego państwa. Jak tłumaczył wiceminister, projekt dedykowany jest przede wszystkim kopalni Bełchatów, która zamierza uruchomić eksploatację węgla brunatnego ze złoża Złoczew, a także dużym złożom węgla kamiennego na Lubelszczyźnie, w sąsiedztwie kopalni Bogdanka.

"Złoża strategiczne to złoża o znaczeniu podstawowym dla bezpieczeństwa surowcowo-energetycznego - tylko takie, które spełniają tę formułę. To nie mogą być złoża lokalne, o rocznych parametrach eksploatacyjnych na poziomie jednego, dwóch czy trzech milionów ton. Listę takich złóż ma wyznaczać Rada Ministrów, nie jeden minister" - mówił w środę w Jastrzębiu-Zdroju wiceminister Gawęda. "Obawy samorządów są kompletnie nieuzasadnione; naprawdę nie będzie w to wciągnięta kopalnia lokalna, która ma zupełnie inny charakter funkcjonowania" - mówił wiceszef resortu energii.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej samorządowcy z Gliwic, Rudy Śląskiej i Gierałtowic wyrazili sprzeciw wobec planowanej nowelizacji prawa geologicznego i górniczego, która - jak argumentowali - ubezwłasnowolni mieszkańców i samorządy w procesie decydowania o eksploatacji górniczej na ich terenie. "Sednem tej zmiany jest brak uzgodnień, czyli wyłączenie tego, co w tej chwili jest konieczne - uzgadnianie z gminą planów wydobycia. W tej chwili to będzie tylko opiniowanie, i to w ekspresowym tempie - gmina będzie miała 14 dni na wydanie swojej opinii" - mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej prezydent Gliwic, prezes Związku Miast Polskich, Zygmunt Frankiewicz, wskazując, iż także stanowisko Związku wobec projektu jest "jednoznacznie negatywne".

Jak mówił we wtorek Frankiewicz, nowelizacja ustawy ma na celu poprawę sprawności wydawania decyzji administracyjnych dla przedsiębiorców górniczych, kosztem innych stron. "Ta poprawa ma się odbyć kosztem uprawnień mieszkańców i samorządów, którzy będą mieli bardzo niewiele do powiedzenia. To w zasadzie jest ubezwłasnowolnianie samorządów, dlatego, że decyzje wychodzą z gminy i idą do centrali w Warszawie" - powiedział prezydent Gliwic. "To jest - mówiąc na skróty - wprowadzenie zasady, że oprócz państwa oraz przedsiębiorcy nikt więcej nie ma do powiedzenia nic na temat eksploatacji górniczej" - ocenił. Projekt skrytykowało też m.in. Stowarzyszenie Gmin Górniczych w Polsce. Krytyczne uwagi do projektu przygotował Śląski Związek Gmin i Powiatów.

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE