ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREPrawo
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


PATRON MERYTORYCZNY
Kancelaria prawnicza Wardyński i Wspólnicy

Prawo

SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Sejmowa komisja za starymi zasadami dla postępowań koncesyjnych sprzed 2015 r.
12.02.2020r. 17:05

Sejmowa komisja środowiska opowiedziała się w środę przeciw odrzuceniu przez Senat nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego ws. niezakończonych przed końcem 2014 r. postępowań koncesyjnych na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż kopalin stałych.
6 lutego br. Senat odrzucił projekt nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego w tym zakresie.

Uchwalona 22 stycznia br. przez Sejm nowelizacja ma rozwiązywać problem pięciu takich niezakończonych dotąd - wobec uchwalenia w 2014 r. jednej z poprzednich noweli Prawa geologicznego i górniczego - postępowań. Projekt w tej sprawie, popierany przez Ministerstwo Klimatu, a przygotowany przez posłów PiS zakłada, że postępowania te będą toczyły się nadal na zasadach sprzed zmiany z 2014 r.

Chodzi - jak wyjaśniał w trakcie wcześniejszych prac w Senacie dopytywany przez senatorów wiceminister klimatu, główny geolog kraju Piotr Dziadzio - o postępowania z wniosków firm KGHM i Miedzi Copper, dotyczące poszukiwań i rozpoznania złóż rudy miedzi i srebra w obszarach złożowych: Bytom Odrzański (dwa wnioski) oraz Kotla, Niechlów i Kulów-Luboszyce (po jednym wniosku).

Procedowana obecnie nowelizacja jest następstwem nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego z 2014 r., która od 1 stycznia 2015 r. zmieniła zasady prowadzenia postępowań koncesyjnych. Nadal toczyły się jednak postępowania wszczęte (na podstawie wniosków dwóch podmiotów w 2012 r.) na starych zasadach, których rozstrzygnięcia wnioskodawcy zaskarżyli do sądów administracyjnych.

Pięć spraw po uchyleniu decyzji przez sądy, wróciło ostatecznie do organu koncesyjnego (resortu środowiska, a obecnie klimatu), lecz obecnie - w ocenie ministerstwa - nie da się ich rozstrzygnąć na nowych zasadach. Nie zostały bowiem uchwalone potrzebne przepisy przejściowe, a ministerstwo przekonuje, że na podstawie obecnych przepisów nie jest w stanie porównać wniosków koncesyjnych złożonych na podstawie starych przepisów. Dlatego nowelizacja ma umożliwić rozstrzygnięcie wniosków na zasadach obowiązujących do końca 2014 r

Podczas środowych obrad sejmowej komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa posłowie opozycji - ponownie, jak podczas wcześniejszych prac nad ustawą - m.in. zwracali uwagę na wątpliwości biura legislacyjnego Sejmu, według którego nowelizacja narusza konstytucyjną zasadę niedziałania prawa wstecz. Opozycja domniemywała też, że projekt może uprzywilejowywać niektórych przedsiębiorców.

Radca prawny w departamencie geologii i koncesji geologicznych ministerstwa klimatu Grzegorz Mikos przekonywał członków komisji, że zasada lex retro non agit dotyczy "stanów zakończonych przed wejściem w życie nowego prawa", natomiast w tej sytuacji postępowania administracyjne nie zostały zakończone. Chodzi więc o danie możliwości kontynuacji postępowań na zasadach, jakie obowiązywały, gdy zostały one wszczęte - mówił radca.

Jak relacjonował, wśród wątpliwości ministerstwa znalazła się sytuacja, w której podmioty, uczestniczące w procedurze na zasadach nowelizacji z 2014 r., miałyby możliwość - w zależności od interpretacji - korzystania z różnej liczby instancji postępowania administracyjnego.

Wiceminister Dziadzio argumentował natomiast, że ustawa nie rozstrzyga, który przedsiębiorca dostanie koncesję. Przesłankami przyznania koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie są bowiem m.in. poprawność wniosku i poprawność prac w celu udokumentowania zasobów. "To przedsiębiorcy są odpowiedzialni za to, jaki zakres prac proponują i według tego są oceniani" - mówił.
Poseł Aleksander Miszalski (PO-KO) pytał, czy którakolwiek z uczestniczących w postępowaniach koncesyjnych firm będzie beneficjentem ustawy, a posłanka Gabriela Lenartowicz (PO-KO) diagnozowała, że nowela wpłynie na pracę sądów, które będą sprawdzały efekty postępowań.

Wobec zastrzeżeń posłów opozycji, że ministerstwo nie przekazywało podczas wcześniejszych prac pełnych informacji na temat kontekstu nowelizacji radca Mikos zaznaczył, że toczą się postępowania arbitrażowe, w których Rzeczpospolita Polska jest stroną pozwaną i z tej przyczyny Prokuratoria Generalna apelowała o wstrzemięźliwość w przekazywaniu informacji w tym zakresie.

Odnosząc się do pytania, czy bez nowelizacji możliwe będzie przeprowadzenie postępowań radca odpowiedział, że ogólna zasada zakłada w razie braku przepisów przejściowych świadome niezawarcie ich w ustawie przez ustawodawcę - z wolą stosowania przepisów nowych.

"W tym przypadku, biorąc pod uwagę, że nie zgadzałaby się liczba instancji administracyjnych - dla jednych stron byłoby ich więcej, dla innych mniej - (...) to naszym zdaniem (...) najlepiej byłoby, gdyby te przepisy intertemporalne zostałyby wprowadzone. W innym przypadku referent sprawy musiałby podjąć decyzję, czy rozpoznaje na podstawie przepisów starych czy nowych (...) i rozstrzygnięcie ministra klimatu byłoby obarczone bardzo dużym ryzykiem, że w sądzie administracyjnym zostałoby uchylone" - mówił Mikos.

"Uznano w Ministerstwie Klimatu, że najlepiej byłoby, gdyby była ustawa, która naprawiłaby błąd ustawodawcy z 2014 r. (...), chodzi, by naprawić ten błąd, że nie zawarto przepisów intertemporalnych. (...) Możliwość przeprowadzenia tych postępowań w jasnych ramach prawnych nie przesądza w żaden sposób o wyniku tych postępowań" - zapewnił radca ministerstwa.

"Państwo przed chwilą przyznaliście, że niby to formalnie projekt poselski, ale oczywiście był pisany w ministerstwie z inicjatywy ministerstwa - tych, którzy prowadzą proces koncesyjny. Czyli urzędnicy we własnej sprawie sobie ustalili, jak to ma być" - skomentowała Lenartowicz.

Wiceminister Dziadzio uściślił, że procesy koncesyjne zostały rozpoczęte na zasadach, które w międzyczasie uległy całkowitym zmianom. "Nie możemy zakończyć ich na nowych zasadach, bo została nimi wprowadzona procedura, która nakazuje, ażebyśmy przeprowadzili inaczej postępowanie koncesyjne. Chodzi o możliwość rozstrzygnięcia" - powtórzył.

Ostatecznie przeciwko uchwale Senatu ws. nowelizacji opowiedziało się 19 członków komisji, 9 było za stanowiskiem Senatu. Sprawozdawcą prac komisji będzie jej wiceprzewodnicząca Anna Paluch (PiS).

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE